Przeprowadzka

Przeprowadzka to przekleństwo, syf, kiła i mogiła, zło totalne i dziadostwo. Opróżnienie mieszkania po pięćdziesięciu latach bezmyślnego zbierania gratów graniczy z cudem. Ale cudu dokonałyśmy. Przy okazji nauczyłam się od pani, która pomagała nam i brała meble i ubrania dla biednych, że istnieje związek frazeologiczny zwalić konia na zakręcie. Jeszcze nie jestem pewna sensu, ale pracuję nad tym. Nie noś tyle, bo ci jajka pękną czy Zrobimy tu burdel, a pana żona będzie pufmamą (powiedziane do nowego-wścibskiego-sąsiada) są jakoś bardziej dla mnie zrozumiałe.

Jak wszystko pójdzie dobrze, będę mieszkać koło kebaba.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.